Z przedostatniej chwili(bardzo tu brzydko ale i tak nikt nie czyta newsów) |
1 marca 2008To właściwie zabawne, że ciągle myślę o tej stronie - niestety, ciągle oznacza tu "w dalszym ciągu", a nie "cały czas". Może się tak złożyć, że w najbliższym czasie (pomimo koszmarnego braku czasu) strona zostanie odświeżona - niestety, odświeżona jedynie od strony prezentacji treści, nie samej treści. Niewykluczone jednak, że jeszcze tutaj wrócę ;). 1 sierpnia 2006Obawiałam się, że zajęta moim nowym dzieckiem (niefortunna strona) nie zdążę zrobić tego, co w tym miesiącu zrobić chciałam - zamknąć zeszitu. Ale cóż, informuję - zrezygnowałam nawet z jakże trzymającego w napięciu nieistniejących czytelników chwytu z zostawieniem jednej kratki na pierwszego września. Macie, czytajcie, płaczcie, że to już koniec. 10 lipca 2006Spóźnione, bo ja komputera nie miałam, bo ja miałam komputer, ale popsuty. 1 czerwca 2006Zatem "Zeszyt w kratkę" ma już rok. Jestem teraz już zdecydowanie przekonana, że nie jest mi do niczego potrzebny. Ot, zbędny snobizm na dni, kiedy mi się nudzi, ale takich dni niestety coraz mniej mam. W każdym bądź razie (zanim ten news zmieni się w mój standardowy bełkot) na dzień dzisiejszy: 1 maja 2006Święto Pracy uczczę zabraniem się do roboty i dorzuceniem aż pięciu kratek (16, 71, 72, 77, 93) oraz aż jednego, spóźnionego cokolwiek, tekstu. 8 kwietnia 2006Tym razem aktualizacja w bardzo nietypowym terminie. 1 marca 2006Aaale będzie nietypowa aktualizacja. Nie dodaję ani jednej kratki; luty jest zbyt krótki. Fani mojej twórczości mogą czuć się zawiedzeni. 12 lutego 2006Pomimo lenistwa muszę w końcu o tym napisać - postanowiłam przenieść stronę na inny serwer - ovh.org. Pomijając oczywiste walory konta w rodzaju pojemności 60MB i braku limitu transferu (ta, tak jakby moja strona się uginała pod ciężarem odwiedzających...), ma o wiele bardziej estetyczny adres - zeszyt.ovh.org. 1 lutego 2006Kilka nowych kratek o różnorodnej tematyce (7, 21, 29, 56, 70). Jakież to nietypowe, prawda? 1 stycznia 2006Pierwsza aktualizacja w roku pańskim 2006, pozytywne życzenia + 3 kratki (32, 37, 58). 24 grudnia 2005Przede wszystkim - wesołych świąt, moi drodzy, wszystkich tych rzeczy, których życzyć powinnam, ale zapomniałam. I karteczka okolicznościowa - numer 25 - jako prezent bożonarodzeniowy. 1 grudnia 2005Pospiesznie dorzucam kilka (9, 35, 27, 50, 86) kratek, robię rewolucję w sznurkach i uciekam. 1 listopada 2005Dzięki dzisiejszej dostawie ośmiu (znowu!) kratek (10, 14, 17, 20, 44, 48, 82 i 85) przekroczyłam połowę ich zamierzonej
liczby. Teraz będzie już z górki. 2 października 2005Jednodniowy poślizg w dodaniu ośmiu (jak mało!) beznadziejnych (jakie pozytywne nastawienie!) kratek (o numerach seryjnych 5, 6, 12, 63, 68, 74, 75 i 78) ma symbolizować mój licealny brak czasu. Brrr. 1 września 2005Na osłodę tego tragicznego dnia dodaję kolejną aktualizację - głównie z
kratkami, których spora częć jest związana z tematyką pierwszowrześniową. Linki -
3, 28, 34, 38, 43, 52, 53, 67, 87. Zrobiłam też ogrooomną aktualizację w sznurkach. 17 sierpnia 2005Z powodu mojej coraz większej niechęci do webparkowych reklam, "Zeszyt w
Kratkę" zostaje przeniesiony na serwer of.pl. Sugeruję korzystanie z aliasów www.wieloimienna.prv.pl bądź wieloimienna.glt.pl. 1 sierpnia 2005Tym razem kratek tylko pięć (15, 26, 49, 62, 76), ale czymże jest ich iloć wobec jakoci?
Oprócz tego dorzucam jeden tekst do
działu fan-fiction. Więcej pewnie już nigdy nie będzie, bo Wena gdzie się zgubiła i nie
pozwala się znaleźć, nawet stymulowana czytaniem "Harry Potter and The Half-Blood Prince".
Ale linki zaktualizowałam ;-). 1 lipca 2005Dzisiaj pierwsza aktualizacja nowej wersji Zeszytu. Zeshitu konkretniej -
Zbiór Enigmatycznych Skrawków Historii Intrygującej Terranki powiększa się o dziewięć kratek
w kartkę (numer 4, 11, 31, 47, 51, 57, 60, 79, 92). Oprócz tego kilka niezbyt gołą
przeglądarką widocznych zmian w oskryptowaniu strony i masa drobnych zmian kosmetycznych. 1 czerwca 2005Po około roku od stworzenia pierwszej wersji - startuje zupełnie nowy Zeszyt w Kratkę wersja 2.0. Ale fajnie, nie? Akurat. czerwiec 2004...i wtedy wszystko się zaczęło, w starej, brzydkiej, ramkowej wersji. |